Strona 17 z 17

Re: Międzyrzec jakiego nie pamiętamy...

PostNapisane: Cz, 19 lutego 2015, 20:02
przez outcast
Poniższe zdjęcie/pocztówka wykonana przez A. Kaczkowski, P. Mystkowski pod nazwą "prezydium MRN" datowane na 1967rok. Bardzo podobne viewtopic.php?f=10&t=470&start=60#p6904

Re: Międzyrzec jakiego nie pamiętamy...

PostNapisane: Pn, 23 lutego 2015, 22:42
przez outcast
Jak zwykle przypadkiem ;) trafiłem na ciekawą książkę/album pod tytułem "PODLASIE w fotografii" Waldemara Stępnia. Polecam pozycję do poczytania, obejrzenia - multum ciekawych fotografii z okolic a do tego jeszcze ciekawsze opisy :lol:
Akurat zdjęć z Międzyrzeca znalazłem "całe dwa" tj
fot. 98 - arkady starej uliczki w Międzyrzecu
fot. 99 - poczta i opis cyt"... warto nieco dłużej zatrzymać się całkowicie niepozornym pod względem architektonicznym budyneczku w Międzyrzecu. Trzeba posiadać albo nieco szczegółowej wiedzy historycznej, albo po prostu tzw. nosa fotoreporterskiego :!: , żeby się przymierzyć do fotografowania tego obiektu.
Jest to budynek poczty, prawdopodobnie z końca lat dwudziestych XIX wieku, usytuowany w obramowaniu dawnych stajen (dzisiaj z resztą obiekt pełni funkcję poczty).. Warto wiedzieć, iż fragment szosy E-8 między Warszawą a Terespolem to, historycznie, trakt bity z kamienia "szabrowanego"; Warszawa - Brześć Litewski, zbudowany w latach 1819-23 jako jeden z pierwszych po prawej stronie Wisły.
Wzdłuż traktu założono stacje pocztowe lub przeprzęgowe, m.in. właśnie w Międzyrzecu, we wspomnianym budynku. Obok stajni i wozowni stacje posiadały często zajazd dla podróżnych, elegancko urządzony, gdzie można było się najeść, napić i upić. :lol: Prócz bowiem transportu przesyłek pocztowych kursowała regularna komunikacja pasażerska, której służyły dyliżanse konne. Można też wynająć konie ekstra z krytym powozem na resorach. :lol:
Z komunikacji regularnej zabraniało się korzystać dzieciom do lat trzech, obłąkanym, epileptykom i osobom o odrażającym wyglądzie :lol: zewnętrznym.... czyli "goście z fot.100 i 101 już by nie pojechali. ;) (fotki oczywiście zrobione w naszych okolicach około 1967, 68roku)

Re: Międzyrzec jakiego nie pamiętamy...

PostNapisane: Wt, 19 maja 2015, 18:49
przez outcast
Poniższe zdjęcie z okresu 1939/40. Według mnie przestawia budynek dzisiejszego Urzędu Gminy (skrzyżowanie ul. Warszawskiej z ul. Lubelską). Seria zdjęć viewtopic.php?f=10&t=470&start=150#p7247 i viewtopic.php?f=10&t=470&start=70#p6941

Re: Międzyrzec jakiego nie pamiętamy...

PostNapisane: Wt, 25 sierpnia 2015, 13:57
przez outcast
Tym razem trafiłem na pocztówkę pt. "Osiedle mieszkaniowe", fot. Z. Zugaj. Pocztówka wysłana była w 1987 roku.
Teraz mam zagwozdkę:
- jest to osiedle flagowe Juhy i widok (w głębi) na nie istniejącą już Spółdzielnię Pracy Odzież)
- ewentualnie osiedle na Partyzantów i widok na szkołę podstawową

Re: Międzyrzec jakiego nie pamiętamy...

PostNapisane: Śr, 26 sierpnia 2015, 07:23
przez juha
Jest to osiedle Warszawska, po prawej widać blok, który stoi równolegle do boisk szkolnych, a w tle widać MOK.

Re: Międzyrzec jakiego nie pamiętamy...

PostNapisane: Wt, 1 marca 2016, 23:57
przez outcast
Dziś w święto Żołnierzy Wyklętych, ludzi przez wiele lat zapomnianych przez historię a w dobie pojawiających się teczek TW Bolków, Lolków czy innych gadzin chciałbym przedstawić sylwetkę pewnego człowieka. Człowieka, dla którego wartości tj. miłość, wierność do ojczyzny były ponad panujący wtedy nurt kariery w szeregach totalitarnego ustroju…
Oczywiście jego początek był związany z LWP (Ludowym Wojskiem Polskim) ale dalsze koleje losu były całkiem inne. No ale po kolei.
Urodził się pod Międzyrzecem, skończył zaledwie pięć klas szkoły podstawowej (w książeczce wojskowej określony mianem piśmienny) , z zawodu był rolnikiem a z natury był skromnym, prostym obywatelem w tamtych czasach. (zdjęcie 104 – ten poniżej)
W czasie wybuchu wojny nie był żołnierzem – mobilizacja go dosięgnęła w trakcie powtórnego najazdu wojsk rosyjskich (09.1944r). W stopniu szeregowca trafił do łączności (nr specjalizacji 56, kwalifikacje wojskowe telefonista – zdjęcie 105 do 110). Niestety tu zaczęła się cała historia – po tym jak powstawały pierwsze komórki UB, SB i innej maści zbierał meldunki o aresztowaniach, zasadzkach na „bandy” (tak nazywali partyzantów walczących o wolność z agresorami sowieckimi). Nie wytrzymał i zdezerterował z wojska. Oczywiście Władza Ludowa wydała na niego wyrok śmierci. Trafił do partyzantki (zdjęcie 111 – nazwa grupy, kto dowodził pozostaje tajemnicą). W trakcie walki „podziemnej” odstrzelił jednego z miejscowych Ubeków za co powtórnie Władza Ludowa „nagrodziła” go kolejnym wyrokiem śmierci. Niestety nastąpiła amnestia i jego koledzy złożywszy broń (zdjęcie 112 przedstawia furmanki wypełnione bronią jadące przez Międzyrzec) wrócili do cywila, on sam ukrywał się w lesie jeszcze do 49roku.
Tu też historia jak z filmu – czas powojenny, ludzie powoli odbudowują zniszczenia, zaczynają żyć na nowo. On w lesie, pozostawił żonę, dwójkę dzieci, gospodarstwo bez gospodarza popada w ruinę… Zmienił się w tym czasie poborca podatkowy, który przyszedłszy po „należny podatek” zadaje jego żonie (jak to sama opowiada durne pytanie)
Gdzie jest mąż ?
Ona – przecież wiecie, że się ukrywa…
Niech przyjdzie do mnie, ja mu papiery załatwię…
Przekazała mu słowa poborcy, on jeszcze trzy miesiące się ukrywał ale stwierdził, że takie życie nie ma sensu – rodzina i tak nie ma ojca… Więc poszedł…
Poborca widząc go nic nie mówił, wyciągnął flaszkę bimbru i kazał pić. Po tym jak wypili wyciągnął papiery i mówi – „to dokumenty za dezercję…” wrzucił do palącego się pieca. Poszła w ruch druga flaszka – wyciągnął kolejne papiery i powiada: „ to dokumenty za zabicie…” wrzuca do pieca i ostatni raz powiada: „wracaj do domu jesteś wolnym człowiekiem”
Historia ta usłyszana była właśnie od żony bohatera (starszej, poczciwej Pani) i prosiła o nie ujawnianie nazwiska – on sam umarł w 1993 roku, oprócz niej nawet jego dzieci nie wiedziały o przeszłości… Bał się aż do śmierci i do śmierci jego przeszłość była tajemnicą….

Re: Międzyrzec jakiego nie pamiętamy...

PostNapisane: Śr, 2 marca 2016, 15:52
przez outcast
Taki mamy w Polsce klimat, jak w refrenie pewnego utworu:
"...Ta ziemia jak skała twarda, skryta mgłą,
Wśród tajemnic lasu spowita ciemnościami,
W ciszy skazana na wieczne przemilczenie
Dla prawdy odmiennej od spisanych kłamstw...."

Re: Międzyrzec jakiego nie pamiętamy...

PostNapisane: N, 20 marca 2016, 20:29
przez outcast
Idą Święta wielkimi krokami - z tej okazji najlepsze życzenia okraszone lokalną pocztówką ;)