analogi

Pytania, opinie na temat sprzętu fotograficznego

Re: analogi

Postprzez vampiredevour » Pn, 31 sierpnia 2009, 16:39

a mnie nie stać na lustrzankę cyfrową ;p
Avatar użytkownika
vampiredevour
 
Posty: 214
Dołączył(a): Cz, 9 kwietnia 2009, 13:11
Lokalizacja: Międzyrzec Podlaski
Gadu-Gadu: 6683574

Re: analogi

Postprzez SawaRob » Pn, 31 sierpnia 2009, 16:54

Cześć,

Podejmę malutką polemikę z panem Adminem: dla mnie powrót do analoga to inny sposób myślenia, inne podejście do fotografii, każdorazowe czujne zastanawianie się nad kadrem, inna plastyka obrazu (koniec końców mały obrazek zwany FF, zdecydowanie jest większy niż moja matryca), uzależnienie efektu od założonego filmu (nie zmienisz ISO w ciągu sekundy, a warunki przecież się zmieniają), nie zmienisz balansu bieli, nie podejrzysz zrobionego zdjęcia więc nie wiesz, co możesz poprawić, jeśli nie zauważyłeś tego w momencie naciśnięcia spustu... (a i tak w momencie naciśnięcia przepaleń nie zauważysz, choć filmy mają większą rozpiętość tonalną od matrycy z której ja korzystam) Liczysz się z tym, że film się skończy, wypstrykasz te 36 klatek i jeśli nie masz kolejnej błony - to nie uda ci się skasować i w to miejsce zapisać innego zdjęcia...
Takie okoliczności zmuszają do innego podejścia, zarówno w stosunku do przygotowania się przed naciśnięciem spustu, jak i tematyki tego, co się uwiecznia na kliszy.

Dzisiaj fotografia analogowa nie musi już odzwierciedlać rzeczywistości, lecz może ją kreować.
Tak samo oczywiście i cyfrowa - ale cyfrowa jest niemal nieograniczona, zaś analog na swoje ramy, których przeskoczyć nie sposób i właśnie praca z tymi ograniczeniami jest wciągająca jak chodzenie po bagnie . . . i wymagająca - co jest sporym wyzwaniem (finansowym również), i może budzić potrzebę temu wyzwaniu podołania, potrzebę zwycięstwa.

Wydaje mi się też, że zdjęcia realizowane analogowo dla samego twórcy podobają się bardziej :) bo wysiłek, jaki wkłada aby zrobić doskonałe zdjęcie jest zdecydowanie większy niż w przypadku cyfraka - więc i radość jest większa.

pozdrawiam,
SawaRob
 
Posty: 927
Dołączył(a): Pn, 11 sierpnia 2008, 07:46
Lokalizacja: Falenica/Juszkowo
Gadu-Gadu: 0

Re: analogi

Postprzez roarflex » Śr, 2 września 2009, 20:23

vampiredevour gratuluje nabytego sprzętu szczególnie ob 28 i 50. Wg. mojej szkoły to najlepiej uczyć się na stałych szkłach. Sam robię trochę analogiem- sama przyjemność.
mistrz drugiego planu
Avatar użytkownika
roarflex
 
Posty: 314
Dołączył(a): Śr, 27 sierpnia 2008, 13:33

Re: analogi

Postprzez vampiredevour » Cz, 29 października 2009, 18:12

miałam opisać wrażenia.

poszłam na żywioł, czas naglił, wzięłam go ze sobą na Węgry i do Irlandii. jestem z siebie generalnie niezadowolona. 2 klisze w ogóle nie wyszły, jedną, żeby było zabawnie nakręcał sam fotograf z Międzyrzeca, drugą nie wiem, albo ja, albo mój ojciec. żałuję, bo tam były chyba najlepsze zdjęcia. lustrzanka-analogowa-kupa roboty i niespodzianek. poddawać się nie poddaję, na razie wychodzi słabo, ale coś wychodzi, niby. nadal jest ciężko, bo przez kliszowy fakt zdjęcia robię raz na miesiąc, albo i rzadziej.
Avatar użytkownika
vampiredevour
 
Posty: 214
Dołączył(a): Cz, 9 kwietnia 2009, 13:11
Lokalizacja: Międzyrzec Podlaski
Gadu-Gadu: 6683574

Re: analogi

Postprzez SawaRob » Cz, 29 października 2009, 20:05

Cześć vampiredevour,

Co to znaczy że dwa filmy nie wyszły? Nie nawinęły się poprawnie?
Pamiętam taką historię z własnej 'tfurczości' analogiem, kiedy będąc w Pradze czeskiej z Zenitem i jednym filmem (czasy studenckie = brak środków płatniczych) 'w pewnym momencie stwierdziliśmy, że możemy zrobić 36 i 37 ... i 38 klatkę! :mrgreen: Niestety, później tylko się to potwierdziło, że film nie był zerwany, lecz że się nie przewijał, bo źle zamocowanym był ;) A z życia już w cyfrze - w ostatni czwartek naładowany do pełna aku 'padł' był, zmarł śmiercią gwałtowną, choć nieefektowną, zostawił mnie natomiast z 'ręką w nocniku' gdyż w wyniku tegoż wydarzenia focić w Toruniu nie było już jak ;/

pozdrawiam i życzę sukcesów w obsługiwaniu ;) i wielu udanych zdjęć.
SawaRob
 
Posty: 927
Dołączył(a): Pn, 11 sierpnia 2008, 07:46
Lokalizacja: Falenica/Juszkowo
Gadu-Gadu: 0

Re: analogi

Postprzez roarflex » Pt, 30 października 2009, 22:50

To dobrze, że się nie poddajesz. Czy film jest dobrze założony to zawsze można sprawdzić. W zależności od aparatu są różne sposoby. Delikatnie pokręć pokrętłem do zwijania do lekkiego oporu (w celu naciągnięcia filmu) i naciągnij migawkę, jeśli jest ok pokrętło zwijania (przy naciąganiu migawki) powinno się kręcić. Takie rzeczy jak zakładanie warto poćwiczyć na jakimś starym filmie.
W fotografii liczy się też sam moment naciśnięcia spustu i towarzyszące temu emocje. Był taki fotograf Andrzej Brzeziński, który zakładał film do aparatu, robił zdjęcia, wyjmował film i wrzucał do worka, zapytany dlaczego nie wywołuje odpowiadał, że wie co sfotografował i przeżył to, mu to wystarczy.
Osobiście też miałem kilka przygód z filmami, raz przewinąłem film w jednym aparacie a otworzyłem drugi, innym razem nie domknąłem tylnej klapki (to właśnie przez emocje towarzyszące robieniu zdjęć), a wiedziałem, że mam naprawdę dobre zdjęcie na tym filmie. Na szczęście udało się, nie było żadnego śladu zaświetlenia. Gdyby te zdjęcie nie wyszło pamiętał bym tego człowieka i jego wyraz twarzy, fotografia to nie tylko pstryk.
SawaRob jakiś czas temu kodak produkował filmy z oznaczeniem 36+, udawało się na nich zrobić do 41 klatek
mistrz drugiego planu
Avatar użytkownika
roarflex
 
Posty: 314
Dołączył(a): Śr, 27 sierpnia 2008, 13:33

Re: analogi

Postprzez vampiredevour » N, 1 listopada 2009, 08:49

oczywiście, pamiętam, co było na tych kliszach. pamiętam zdjęcia z samolotu, pamiętam limuzyny, ruiny, pamiętam wszystko, ale jednak boli, że nie mam tego tak blisko, jak bym chciała. szczęście, że następne 2 klisze wyszły, dobrze, czy źle, ale wyszły.

sama się sobie dziwię. znając mój charakter, to właśnie powinnam się zniechęcić. a tu o.
Avatar użytkownika
vampiredevour
 
Posty: 214
Dołączył(a): Cz, 9 kwietnia 2009, 13:11
Lokalizacja: Międzyrzec Podlaski
Gadu-Gadu: 6683574

Re: analogi

Postprzez juha » N, 1 listopada 2009, 10:12

vampiredevour, widzisz, na dłuższą metę ten analog wyjdzie Cię drożej niż lustrzanka cyfrowa, to tak jakbyś tą drugą powoli kupowała na raty :) Ja polecam Ci kupno czegoś takiego: http://allegro.pl/item799819988_nikon_d ... zedam.html, takiego http://allegro.pl/item800423883_canon_e ... atkow.html, myślę, że Pentaxa K100D powinnaś dostać jeszcze w niewiele wyższej cenie. Drogo? Chyba nie. :)
Nie potrafię robić zdjęć, ale lubię :)
Avatar użytkownika
juha
Administrator
 
Posty: 926
Dołączył(a): Pt, 8 sierpnia 2008, 23:32
Lokalizacja: Międzyrzec Podlaski
Gadu-Gadu: 13100
Skype: juhacz

Re: analogi

Postprzez vampiredevour » N, 1 listopada 2009, 16:26

zdaję sobie sprawę, dlatego zdjęcia robię rzadko.

a nowy aparat będę miała może za rok. także gaśnie moja fotograficzna 'działalność'.
Avatar użytkownika
vampiredevour
 
Posty: 214
Dołączył(a): Cz, 9 kwietnia 2009, 13:11
Lokalizacja: Międzyrzec Podlaski
Gadu-Gadu: 6683574

Poprzednia strona

Powrót do Sprzęt

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości



cron